Go away

2011

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2010

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2009

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2008

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2007

grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec


... Zaprzeszłość ...




2012-01-02 >>

Wiatr i noc



Wiatr znów wali mi gałęziami drzew po oknach, i znów nie mogę spać.
Właściwie nie mogę już od Przesilenia, czy się położę wcześniej czy później, 
zmęczona czy nie bardzo, leżę, czytam, piszę, nie śpię, 
nad ranem drzemię chwilę i znów... 
Uh, no tak, wczoraj mi się łatwo zasnęło, ale też koło 5 nad ranem i po kilku kubkach glogu.
Nie mogę codziennie popijać wina żeby zasnąć.

I tkwię w zawieszeniu między snem a jawą, ani dobrze nie zasypiając ani się nie budząc.
Jeszcze tylko chwilę, dokręci się to co ma, będzie co ma być.
Wrzeciono z kościanym przęślikiem, szara nić, 
szare niebo.


skomentuj (0)


Art by Linda Bergkvist